Jestem motocyklistką i wybrałam kask HJC FG-ST dla siebie

Długo się zastanawiałam i w końcu wybrałam kask HJC FG-ST dla siebie. Mam go od paru miesięcy i sprawdza się doskonale. Podoba mi się całość. Jest starannie wykonana z włókna szklanego, równa. Nie widzę niedoskonałości. Fajny, aerodynamiczny kształt, wygląda doskonale. Fajna grafika i połysk. Jest wygodny do zakładania, w środku dopasowany do wielkości głowy, a nie wygląda na wielki.

Bardzo dobry kask w tym przedziale cenowym.

Budowa aerodynamiczna nie dopuszcza do zawirowania powietrza wokół głowy.

Kask – łatwo go zachować w czystości bo wnętrze można wyjąć i wyprać. Już wyjmowałam kilka razy i prałam. Pierze się łatwo. Bez problemu można środek zapiąć z powrotem na miejsce. Nie musiałam się głowić, jak wyjąć i włożyć na miejsce.

Podoba mi się system wentylacji i osuszania w środku. Wyściółka jest wykonana z antybakteryjnego materiału z jonami srebra, dzięki czemu nie ma zapachu i wilgoci. Nawet jak się spocę w czasie jazdy, środek kasku pozostaje suchy. Nie czuć w środku, co jest ważne. W ogóle nie ma zapachu. Włosy mi się nie pocą, co znaczy, że wentylacja działa.

Wierzcie mi, jeździłem w największe upały. Kask ma dobry system wentylacji z nawiewem na czubku głowy i szybę. Wnętrze kasku wykonane z chłonnego materiału, zmniejsza wilgoć w środku. Czuje się sucho i komfortowo, nie pocę się. Mam wrażenie, że skóra twarzy oddycha, bo system wentylacji z włóknami SilvercoolPlus, doprowadza powietrze do skóry. System wentylacji można łatwo regulować, nawet w rękawicach do jazdy.

Mam wrażliwe oczy i dla mnie ważny jest także wizjer. Jest wysuwany z wnętrza kasku, ciekawe rozwiązanie. Wizjer jest duży, naprawdę fajnie wszystko widać. Cieszy szczególnie filtr UV, który chroni oczy. W dzisiejszych czasach to szczególnie ważne, aby nie narażać się na działanie słońca.

Jeżdżę sporo i ani razu szyba się nie rozszczelniła. Szybka jest odporna na zarysowania i to prawda. Dzięki systemowi Maxvision, który zapobiega parowaniu, jeździ się wygodnie i wszystko widzę. Kask zaopatrzony jest w detektor parowania, dzięki czemu nie dochodzi do zaparowania szyby. Jest też opcja rozszczelnienia na 5 mm, aby odparować wilgoć, gdy jadę wolno lub podczas postoju. Ma też blendę przeciwsłoneczną. Dla mnie to ważne, bo nie lubię jak mi słońce świeci w oczy. Co ważne, blendę przeciwsłoneczną można łatwo nałożyć i podnieść. Jeśli wjeżdżam pod drzewa, do tunelu, gdzie jest ciemno, jednym ruchem mogę podnieść blendę. Jak zaświeci słońce mogę ją opuścić jednym, szybkim ruchem.

Szyba jest dobrze dociśnięta do uszczelki, dzięki czemu słyszę mniej hałasu z ulicy. To zapewnia spory komfort jazdy. Nie twierdzę, że kask jest idealnie cichy, bo hałas słychać, ale dużo mniej niż w poprzednim kasku, który miałam.

Szybka kasku się łatwo wyjmuje dzięki mechanizmowi RapidFire. Nie potrzeba żadnych narzędzi, niczym nie muszę podważać.

Nie noszę okularów, ale koleżanka zmierzyła go, bo też się zastanawia nad zakupem, i okazuje się, że kask jest na tyle duży, że można jeździć w okularach.

Podoba mi się zapięcie, łatwe w użyciu i wygodne i co najważniejsze jest lekki.